menu

sobota, 7 września 2013

✎ Lista wyprawkowa - HELP!

Ostatnio długie godziny siedziałam nad wypisaniem wyprawki. Chciałam wszystko dopracować perfekcyjnie, dokonać najlepszych wyborów, ale kurczę, czy to jest w ogóle możliwe??! Największy problem miałam chyba z ubrankami - ile i czego potrzebuję na dany rozmiar? W życiu się tak nie nagłówkowałam, nawet na rozszerzonej matematyce w liceum. A i tak mam wrażenie, że z niektórymi rzeczami przesadziłam, a niektórych może mi zabraknąć. Kolejne trudne wybory przyszły wraz ze zdecydowaniem jakich kosmetyków używać. Rany! Więcej się nie dało tego wpuścić na rynek?!

Bardzo bym była wdzięczna, gdyby któraś z Was zerknęła na tą listę fachowym okiem (i tym mniej fachowym również) i napisała co o tym sądzi. Czego za dużo, czego za mało. Co poleca, a czego nie. Co jest zbędne, a co jeszcze dodać potrzebnego do listy, bo może czegoś zapomniałam. No i może któraś ma jakąś opinie na temat wózków, które wstępnie wyprałam. 




Ogólnie potrzebuję:
Posiadam 
już:
Body - krótki rękaw
1 rozm. 56
1 rozm. 62
2 rozm 68
    2 rozm. 56
4 rozm. 62
1 rozm. 68
Body - długi rękaw
1 rozm. 56
5 rozm. 62
5 rozm. 68
5 rozm. 56
5 rozm. 62
3 rozm. 68
Pajacyki
1 rozm. 56
5 rozm. 62
5 rozm. 68
11 rozm. 56
12 rozm. 62
Pajacyki ciepłe
1 rozm. 56
3 rozm. 62
3 rozm. 68
3 rozm. 56
1 rozm. 62
4 rozm. 68
Śpiochy
1 rozm. 56
2 rozm. 62
2 rozm. 68
3 rozm. 56
1 rozm. 62
Sweterki / Bluzy
1 rozm. 56
2. rozm. 62
2 rozm. 68
3 rozm. 56
2 rozm. 62
1 rozm. 68
Kaftanik
1 rozm. 56
2 rozm. 62
3 rozm. 68
5 rozm. 56

1 rozm. 68
Koszulki
1 rozm. 56
1 rozm. 62
1 rozm. 68
2 rozm. 56
2 rozm. 62
2 rozm. 68
Spodenki
1 rozm. 56
2 rozm. 62
2 rozm. 68
3 rozm. 56
4 rozm. 62
3 rozm. 68
Spodnie jeansowe / ogrodniczki
1 rozm. 56
1 rozm. 62
1 rozm. 68

4 rozm. 62
3 rozm. 68
Kombinezon / kurtka
1 rozm. 62 / 68
1 rozm. 56
1 rozm. 62
Skarpetki
4
9
Niedrapki
2
2
Czapki bawełniane
2
10
Czapka ciepła wiązana
1
1
Buciki
1
5

Wanienka
1

Fotelik do kąpieli
1

Termometr do wody
1

Myjka
1

Ręcznik z kapturkiem
2/3

Oilatum
1

Mydełko Bambino
1
1
Bepanthen Baby na odparzenia
1

Krem ochronny Mustela Bebe lub NIVEA na każdą pogodę
1
1
Krem Emolium
1

Sól fizjologiczna
1

Octenisept (do pępka)
1

Chusteczki nawilżające
1

Patyczki higieniczne z ogranicznikiem
1

Płatki kosmetyczne
1

Podkłady do przewijania
10

Aspirator do nosa
1

Szczotka z miękkiego włosia
1

Nożyczki do paznokci
1

Proszek do prania Lovela
1

Termometr douszny
1

Pieluchy tetrowe
10
20
Pieluszki Dada  1
2

Majteczki z suchą pieluchą
1
1

Laktator ręczny AVENT
1

Smoczek uspokajający
1/2

Śliniaczki
5
1
Butelka do karmienia
1
1
Termoopakowanie na butelkę
1
1

Łóżeczko Baby Design Dream
1

Materac kokos-pianka-gryka 120/60
1

Kocyk
2/3

Rożek usztywniany
1
1
Śpiworek do spania


Prześcieradło z gumką 120/60
3


Wózek (wstępnie: Krasnal Polaris lub Krasnal Fiorino lub Navington Cadet lub Bebetto Luca)
1

Śpiwór do wózka
1

Chusta
1

Nosidełko
1
 1

Maluszka Czas – Plan aktywności
1

Oczami maluszka – Harmonijka
1

Pierwszy rok z życia dziecka – Heidi Murkoff
1

Grzechotka
1

Przytulanka – kocyk z metkami
1

26 komentarzy:

  1. Kochana, a więc moje rady: :)

    Ubranek nigdy za mało! Ja byłam przerażona ilością jaką uzbierałam, a teraz się cieszę, bo są dni kiedy Lilkę przebieram nawet 6 razy... albo z pieluchy przeleci, albo się mocno uleje...
    Na początek najlepiej sprawdziły się pajacyki lub body+półśpiochy (spodenki z materiału)

    Fotelik do kąpieli kupiliśmy, ale ani razu go nie użyliśmy, bo dobrze nam się kąpie trzymając Lili w rękach.
    Myjki czasem używam, a czasem nie :)

    Z nożyczkami podobnie. Mamy, ale o wiele lepiej obcina się normalnymi, których ja używam.

    Z kosmetyków myślę, że im mniej tym lepiej. Ja używam płynu do kąpieli, potem mleczko do ciała i ewentualnie coś do pupki, ale tylko wtedy gdy jest zaczerwieniona.
    Octenisept u nas się sprawdził. Też do pępka. Wystarczy Ci za spokojem to najmniejsze opakowanie.

    Pieluszki Dada jak najbardziej polecam. Dla mnie lepsze od Pampersów!
    Pieluch tetrowych też nigdy za mało.
    Polecam też flanelowe. Sprawdzają się, żeby położyć Maluszka gdzieś i ja mam nimi wyścielony wózek.

    Kocyków mamy dosyć sporo i w sumie wszystkie się przydają :)

    Mam nadzieję, że choć trochę udało mi się pomóc :)

    Pozdrawiam cieplutko :***

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem jak tam u Ciebie, ale ja w szpitalu dostałam wyprawkę gdzie był termometr do kąpieli, aspirator do nosa, krem do pupy ... Jeśli masz jakąś koleżankę, która niedawno rodziła to się spytaj czy dostała coś takiego. A ubranek to fakt nigdy za mało, ale lepiej kupuj już te trochę większe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas niestety takich wyprawek nie dają.

      Usuń
  3. Ja miałam tyle ubranek po dzieciach sióstr i od znajomych, że sama w zasadzie kupować nie musiałam. W większości Michaś jeszcze nie chodził. Nieocenione są - jak dla mnie - kaftaniki i śpioszki. Dziecko me uwielbiam we wszelkiego rodzaju bodziaczkach i pajacykach. Za to koszulek nie używam w ogóle. Raz czy dwa założyłam małemu na początku jego żywota (no i przedobrzyłam z ubrankiem, bo mu się potówki pokazały). Malutkie ubranka, jak bluzeczki, czy spodenki na rozmiar 56 nie były zakładane na małego nawet raz. Teraz czasem mu założę, jak idziemy na spacer, czy jedziemy gdzieś w gości. Co do czapek - nie zakładałam Misiowi od urodzenia tych cieniutkich, zawiązywanych. W pierwszych dniach tylko po kąpieli, ale dostałam za to ochrzan od położnych.

    Kocyków mam dużo. Za dużo. Z powodzeniem dwa by wystarczyły. No, może trzy. Rożki nie przydały się prawie w ogóle. Raz tylko w szpitalu mały był nim owinięty - potem tylko cienki kocyk, bo było ciepło.

    Co do kosmetyków - nie polecam mydełek. Wysuszają skórę maluszka. Lepiej kupić jakiś płyn do kąpieli, czy jakiś emolient. Nie wiem, jak w Twoim szpitalu, ale w tym, w którym ja rodziłam, dostałam dwa "magiczne pudełka" z mnóstwem próbek w środku. Między innymi Sudocrem czy Bephanten Maść (dobrą nie tylko na odpieluszkowe zaczerwienienia, ale również na podrażnione sutki). Myjkę mam, ale nie używam. Wolę malucha myć gołą dłonią ;) Fotelika do wanienki (ponoć zwie się to kaczuszką, ale nie wiem, czy to prawda) nie posiadam. Mam za to gąbkę. Miś uwielbia na niej leżeć (chociaż trochę zajęło mu się przekonanie do niej :). Od nożyczek do paznokietków wolę obcinaczki. Nie stresuję się tak bardzo, że mogę coś zrobić malutkiemu.
    Chusteczki nawilżające... Ach, używałam i używam, chociaż ostatnio stwierdziłam, że dużo lepiej bym na tym wyszła, gdybym używała chusteczek wielorazowych -> http://zielonyzagonek.pl/chusteczki/

    Mam nadzieję, że chciało Ci się przeczytać to tam na górze i że jakoś pomogłam ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że chciało, na takich wypowiedziach mi najbardziej zależało. :D
      Dziękuję. :)

      Usuń
  4. ja to wszystko na kartce spisałam a i tak będąc w sklepie czy przeglądajać allegro widziałam że o wielu rzeczach zapomniałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mi też ta lista zmienia się cały czas. :D

      Usuń
  5. co do ubranek to ja tylko moge powiedzieć z własnego doświadczenia, wybieraj te miekkie, bez guzików na plecach, bez zamków.
    i cos co się łatwo ubiera i zdejmuje.
    body i pajace polecam, wygodne, w razie kupy 12 razy na dzień przydają się jak nic. szybko się je zmienia, łatwo pierze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie też myślałam, żeby takich najwięcej nakupować. :)

      Usuń
  6. Ha, też miałam taką listę!! ;)

    Więc tak, wybrałam kilka rzeczy do zopiniowania:
    *fotelik do kąpieli - kupiły go i używały 2 moje znajome, żadna nie poleca, też się nad nim zastanawiałam, ale chyba odpuszczę, podtrzymująca dłoń mamy lub taty będzie milsza dzidziulkowi, niż plastik, lub inne tworzywo..

    termometr do kąpieli - wg mnie całkiem zbędny, po co wyrzucac pieniądze.. zamierzam sprawdzać wodę "babcinymi" sposobami, czyli łokietkiem ;)

    myjka - podobnie jak z fotelikiem do kąpieli, myślę, że dzidziusiowi dotyk rodzica będzie milszy

    termometr douszny - super sprawa, czytałam wiele opinii na ten temat i wiele mamusiek poleca taki z firmy Braun, działa bez zastrzeżeń przez długie lata.

    butelka do karmienia - tu zależy jak długo chcesz karmić piersią, jeśli długo, jedna absolutnie Ci wystarczy, jeśli nie masz pewności dokup jeszcze 1 lub 2, zawsze to nawet się przyda np na herbatkę jak będziesz wprowadzać stały pokarm :)

    ps. piszę na wyczucie, też jeszcze oczekuję, ale mam nadzieję, że opinia niedoświadczonej też może być w miarę użyteczna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że taka opinia też jest użyteczna. :D Dziękuję. :) Z tego fotelika do kąpieli rezygnuje. :D

      Usuń
  7. A i jeszcze jedno, myślę, że powinnaś się zaopatrzyć w krem do sutków, ja mam z firmy Avent, wybrałam taki, żeby nie trzeba było go zmywać każdorazowo przed karmieniem, można zacząć go już strosować pod koniec ciąży, żeby nieco suche sutki pobudzić do życia i nadać kondycji przed rozpoczęciem karmienia. Wyglądają i czują się o niebo lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno krem na odparzenia Bepanthen można też jako krem na sutki używać, tylko nie jestem pewna czy trzeba ją zmywać przed karmieniem. Jeśli tak to chyba dołączę do listy ten kremik z Avent. :)

      Usuń
  8. Jejku,a ja myslalam,ze masz za duzo ciuszkow a tutaj dziewczyny wyzej pisza ze ciuszków nigdy za duzo :) Ja tez zaczynam robić liste czego mi brakuje :) Wlasnie syszalam,ze przydadza sie pieluchy flanelowe w pepco sa o 5zl :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To powodzenia w robieniu listy. :) No do mnie też właśnie dotarło, że niektórych ciuszków mieć lepiej więcej. :)

      Usuń
  9. To jeszcze baaardzo rozbudowana lista! Bardzo profesjonalna. Fajna jest stopniowa eliminacja rzeczy, które już udało się kupić, co w efekcie wcale nie ułatwia sprawy. Ja osobiście miałam okropny problem już na finish'u przy zakupie kosmetyków...które wybrać, które najlepsze? Istny koszmar!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybór kosmetyków jest faktycznie przerażający.

      Usuń
  10. Prawda jest taka, że każdy z czym innym się lepiej czuje. Syn urodził się w listopadzie. Do tak naprawdę roku nosił tylko body i pajace. Najłatwiej ubrać, najłatwiej rozebrać. Nie krępuje ruchów. Jedynie w święta miał lepsze ciuchy, ale też to były po prostu ładne dresiki i bluzka. Wszelkie dżiny, koszule itp. się dla mnie totalnie nie sprawdziły. Większość które dostałam oddałam razem z metkami. Synek już w styczniu chodził w 62. Więc już po 2 miesiącach zmienił rozmiar.
    Kurtka dla takiego malucha też jest dla mnie kompletnie nieporęczna, w nogi zimno, tu się podwinie, tam zawieje.
    U mnie w szpitalu już się dzieciom bawełnianych czapek nie wkłada więc nie miałam ani jednej.
    Buty dla niechodzącego dziecka to też porażka, bo ogranicza ruchy stopy, paluszków co jest bardzo ważne dla rozwoju takiego smyka.
    Myjka - zbiera dużo bakterii, nie ma potrzeby szorować takiego małego dziecka.
    Nie polecam używania do kąpieli płynów do skóry atopowej. Dlaczego ? Skóra się łatwo przyzwyczaja. Jeżeli tfu tfu okaże się, że ma azs czego użyjesz skoro już przyzwyczaisz skórę do najsilniejszego płynu na rynku ? Polecam wodę po prostu z dodatkiem oliwy z oliwek. Super nawilża, super naturalne i super tanie.
    Szczotki, specjalnych nożyczek itp. bym nie kupowała. Nie kupiłabym też rożka. Z wózków znam tylko cadet i bardzo polecam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Pozwolę sobie nie analizować dogłębnie twojej listy, bo nie chce się stresować, że tylu rzeczy nie mam... Jedno tylko mnie zastanawia- po co Twojemu Niechodzącemu Dziecku 5 par butów? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja też większości rzeczy jeszcze nie mam. :D A co do bucików - siła wyższa, są takie śliczne. :D :D

      Usuń
  12. nie ma jak lista:) też taką ogarniam, ale nie mogę już sama się połapać ile czego jest tak naprawdę potrzebne. Nie wiem też jak z laktatorem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za każdym razem co spojrzę na swoją listę, to coś w niej zmieniam, coś dodaje, coś odejmuję. Co do laktatoru to też na początku miałam elektryczny w liście, później jednak doszłam do wniosku, że mi taki nie potrzebny i ręczny wystarczy. :D

      Usuń
  13. Trudno tak ogarnąć czyjąś listę. Napiszę tak: miałam więcej bodów, bo dziecko mi ulewało i zmieniałam co chwilkę body i kaftaniki. Teraz robi się zimno, dopisałabym rajstopki, ale według mnie nie ma sensu kupować na 56, bo być może ani razu nie założysz tych ubranek, albo tydzień czy dwa i do widzenia. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie też się zastanawiałam nad tym rozmiarem 56, czy w ogóle jest sens coś kupować w tym rozmiarze. Dzięki. :)

      Usuń