menu

wtorek, 17 września 2013

✎ Kto tu kogo wychowuje?

Na pozór przyjęto fakt, że to rodzice wychowują swoje dzieci i to podobno już od momentu, gdy żyją one w łonie matki. Nie wiem jak u Was jest/było, ale ja odnoszę całkowicie odwrotne wrażenie. Tak, tak... w pewnych kwestiach to Młody wychowuje mnie.
 Przykładowo - nie pozwala mi się garbić podczas siedzenia! Nie zliczę ilości mocnych i brutalnych ciosów w żebra, gdy siedziałam nieprawidłowo. Przy każdym takim kopniaku podskakuje i od razu poprawiam swoją postawę siedzącą. I to nie ważne, czy jadę autobusem, siedzę w poczekalni u lekarza, czy u kogoś jestem - nie ma on za grosz litości nad swoją matką. :-D W innych, codziennych sytuacjach też jest nieustępliwy np. podczas jedzenia - no lekko pochyle się nad talerzem by ugryźć kanapkę, a tu BUH i po żebrach. Albo przy robieniu makijażu - sporo już było tych nieudanych kresek na powiece nadających się tylko do zmycia, po tym jak nachylając się nad lusterkiem i skupiając się nad nimi nagle podskakiwałam krzycząc AŁĆ! No cóż, ma Młody charakterek... no i siłę przede wszystkim.
Inną kwestią wychowawczą swojej kochanej mamusi jest sfera psychiczna. Oj tu też się dużo pozmieniało dzięki niemu. Jeszcze niedawno nie wyobrażałam sobie faktu, że nie będę mogła przejść się na dyskotekę, czy też wypić parę piwek ze znajomymi. Jak jest teraz? Nie zamieniłabym się z nikim innym, kto uważa tak samo jak ja kiedyś. Nie oddałabym swojego malca za imprezy. O nie! Wiadomo, czasem przyjdzie mi chęć np na wiśnióweczkę z sokiem bananowym, ale to już jest sfera smakowa, tak samo mam czasem chęć na zupkę chińską czy inne paście. W każdym razie nie jest to dla mnie żaden problem przejść się do baru ze znajomymi i patrzeć jak upajają się alkoholem, równie przyjemnie spędza się czas przy pysznym soczku. :-)
Nastawienie to oczywiście nie przyszło od razu z pojawieniem się dwóch kresek na teście ciążowym, do tego trzeba dojrzeć. Dziś mogę powiedzieć śmiało, że dojrzałam i to nie tylko odnosząc się do imprez.



Co jeszcze u nas? Chorujemy, przeziębienie dopadło i nas... tatuś musiał nas zarazić, to było pewne. :-) Mimo to, Młodego rozpiera siła, zastanawiam się czy on w ogóle kiedyś śpi. Pewnie wtedy co i ja. Mam nadzieję, że taki tryb życia będzie miał też po narodzinach. ;-)
Oprócz tego przeżyliśmy kolejne pobieranie krwi, naprawdę czuć było, że malec denerwuje się razem ze mną. Na poczekalni tak mi brzuch skakał, że aż mi głupio było. ;-D Powinni oszczędzić takich stresów, co miesiąc to zdecydowanie za dużo. ;-P
Za nami też kolejna wizyta i ginekologa. Wszystko jest w porządku. Młody waży już 1,5 kg a mamusia od ostatniej wizyty przytyła 2,5kg (w sumie już 7kg). Na zdjęciu obok - główka naszego wiercipięty. Było ciężko złapać jakiś moment, ze względu na jego dużą ruchliwość. ;-*



Poza tym, dziękuję za wszystkie rady dotyczące wyprawki dla dziecka. Były one naprawdę pomocne.
Ostatnio ogarnęłam też temat wyprawki do szpitala, efekty tu: Torba do szpitala. Następnym moim wyzwaniem jest przygotowanie Planu Porodu. ;-)

sobota, 7 września 2013

✎ Lista wyprawkowa - HELP!

Ostatnio długie godziny siedziałam nad wypisaniem wyprawki. Chciałam wszystko dopracować perfekcyjnie, dokonać najlepszych wyborów, ale kurczę, czy to jest w ogóle możliwe??! Największy problem miałam chyba z ubrankami - ile i czego potrzebuję na dany rozmiar? W życiu się tak nie nagłówkowałam, nawet na rozszerzonej matematyce w liceum. A i tak mam wrażenie, że z niektórymi rzeczami przesadziłam, a niektórych może mi zabraknąć. Kolejne trudne wybory przyszły wraz ze zdecydowaniem jakich kosmetyków używać. Rany! Więcej się nie dało tego wpuścić na rynek?!

Bardzo bym była wdzięczna, gdyby któraś z Was zerknęła na tą listę fachowym okiem (i tym mniej fachowym również) i napisała co o tym sądzi. Czego za dużo, czego za mało. Co poleca, a czego nie. Co jest zbędne, a co jeszcze dodać potrzebnego do listy, bo może czegoś zapomniałam. No i może któraś ma jakąś opinie na temat wózków, które wstępnie wyprałam. 




Ogólnie potrzebuję:
Posiadam 
już:
Body - krótki rękaw
1 rozm. 56
1 rozm. 62
2 rozm 68
    2 rozm. 56
4 rozm. 62
1 rozm. 68
Body - długi rękaw
1 rozm. 56
5 rozm. 62
5 rozm. 68
5 rozm. 56
5 rozm. 62
3 rozm. 68
Pajacyki
1 rozm. 56
5 rozm. 62
5 rozm. 68
11 rozm. 56
12 rozm. 62
Pajacyki ciepłe
1 rozm. 56
3 rozm. 62
3 rozm. 68
3 rozm. 56
1 rozm. 62
4 rozm. 68
Śpiochy
1 rozm. 56
2 rozm. 62
2 rozm. 68
3 rozm. 56
1 rozm. 62
Sweterki / Bluzy
1 rozm. 56
2. rozm. 62
2 rozm. 68
3 rozm. 56
2 rozm. 62
1 rozm. 68
Kaftanik
1 rozm. 56
2 rozm. 62
3 rozm. 68
5 rozm. 56

1 rozm. 68
Koszulki
1 rozm. 56
1 rozm. 62
1 rozm. 68
2 rozm. 56
2 rozm. 62
2 rozm. 68
Spodenki
1 rozm. 56
2 rozm. 62
2 rozm. 68
3 rozm. 56
4 rozm. 62
3 rozm. 68
Spodnie jeansowe / ogrodniczki
1 rozm. 56
1 rozm. 62
1 rozm. 68

4 rozm. 62
3 rozm. 68
Kombinezon / kurtka
1 rozm. 62 / 68
1 rozm. 56
1 rozm. 62
Skarpetki
4
9
Niedrapki
2
2
Czapki bawełniane
2
10
Czapka ciepła wiązana
1
1
Buciki
1
5

Wanienka
1

Fotelik do kąpieli
1

Termometr do wody
1

Myjka
1

Ręcznik z kapturkiem
2/3

Oilatum
1

Mydełko Bambino
1
1
Bepanthen Baby na odparzenia
1

Krem ochronny Mustela Bebe lub NIVEA na każdą pogodę
1
1
Krem Emolium
1

Sól fizjologiczna
1

Octenisept (do pępka)
1

Chusteczki nawilżające
1

Patyczki higieniczne z ogranicznikiem
1

Płatki kosmetyczne
1

Podkłady do przewijania
10

Aspirator do nosa
1

Szczotka z miękkiego włosia
1

Nożyczki do paznokci
1

Proszek do prania Lovela
1

Termometr douszny
1

Pieluchy tetrowe
10
20
Pieluszki Dada  1
2

Majteczki z suchą pieluchą
1
1

Laktator ręczny AVENT
1

Smoczek uspokajający
1/2

Śliniaczki
5
1
Butelka do karmienia
1
1
Termoopakowanie na butelkę
1
1

Łóżeczko Baby Design Dream
1

Materac kokos-pianka-gryka 120/60
1

Kocyk
2/3

Rożek usztywniany
1
1
Śpiworek do spania


Prześcieradło z gumką 120/60
3


Wózek (wstępnie: Krasnal Polaris lub Krasnal Fiorino lub Navington Cadet lub Bebetto Luca)
1

Śpiwór do wózka
1

Chusta
1

Nosidełko
1
 1

Maluszka Czas – Plan aktywności
1

Oczami maluszka – Harmonijka
1

Pierwszy rok z życia dziecka – Heidi Murkoff
1

Grzechotka
1

Przytulanka – kocyk z metkami
1

poniedziałek, 2 września 2013

✎ Brzuszek.

Doszło do mnie wczoraj, że zostało mi mniej niż 90 dni ciąży, a nie mam ani jednego zdjęcia z brzuszkiem! Jak mogłam do tego dopuścić - nie wiem. Tak sobie wielce obiecywałam, że co miesiąc będę robiła zdjęcia, by zobaczyć jak brzuszek rośnie. Ehe, obiecanki cacanki. Gdzieś mi umknęło ostatnie parę miesięcy. 
Zdałam sobie sprawę, że czas leci speedem i zanim się obejrzę, nie będę miała żadnego takiego zdjęcia. A tego bym sobie nie wybaczyła! Tak więc oderwałam swojego lubego od błogiego odpoczynku przed kompem, aby natychmiast  strzelił mi parę fotek, bo jak nie zrobimy tego od razu, to znowu zapomnę o tym na parę miesięcy. :-D

I o to przedstawiam dwa zdjęcia, które są efektem wczorajszego olśnienia:





A tak wygląda tabela wymiarowa obwodu mojego brzuszka i biustu (tym też trzeba się chwalić) :



Obwód na wysokości talii (przynajmniej kiedyś tam była talia) +12cm
Obwód na wysokości pępka +15cm
Obwód na wysokości bioder (ledwie sobie wymacałam kości biodrowe) +9,5cm
...żeby po porodzie tak samo ładnie wymiary leciały w dół. :)

Obwód biustu +8cm !!! ;-D

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

✎ Zakupowo.


Odkąd zaszłam w ciążę zapragnęłam zacząć od razu zakupowe rozboje po sklepach dla mojego Okruszka. Jednakże mój mąż jak i cała rodzinka ewidentnie zabronili mi tego robić "żeby nie zapeszyć". Uważają, że powinno się kupić najpotrzebniejsze rzeczy tylko do szpitala, a resztę kupuje się po porodzie. 
A Wy jak uważacie? Jak było w Waszych przypadkach?
Jak tu swoją drogą nie martwić się o ciążę i dziecko, jeśli na każdym kroku powtarzają Ci, że masz nic nie kupować, bo różnie bywa. Takie gadanie doprowadza mnie jedynie do ciągłego rozmyślania czy moje dziecko urodzi się całe i zdrowe oraz czy w ogóle się urodzi. Myślenie na ten temat doprowadza do doła, bo zaczynam się bać jak to będzie. 
I jak tu odsunąć te pesymistyczne myśli? Czy nie powinno się myśleć optymistycznie, robić powoli zakupy na przyjście swojego maluszka i radować się nimi? Szczęśliwa mama to przecież szczęśliwe dziecko. 
Cóż, powinno się słuchać innych, ale kierować się trzeba własnym rozumowaniem. Tak więc MOŻE zgodzę się na zakup łóżeczka po porodzie (ale mam już wybrane), MOŻE zgodzę się na wózek po porodzie (jednak będzie trzeba jeszcze wybrać ten konkretny), ale koło ubranek przejść nie mogę! Szczególnie odkąd znam płeć dziecka. Tak więc czasami chodzę do niedalekiej odzieży używanej sprowadzanej z Anglii, gdzie mogę zakupić markowe ciuszki dziecięce z firm takich jak Next, Disney, George - często nawet z metką, nowe nieużywane. Oj mogę tam grzebać sobie nawet godzinami, przekopując setki ciuszków dla maluszków, rozczulając się nad każdym z osobna i wybierając parę, które mnie najbardziej urzekną. :D 
I jak na razie ograniczam się do ciuszków, mam też już parę od dobrej kumpeli, choć nie wiele, bo ona ma ciuszki po dziewczynkach swoich. :D
W każdym razie oglądanie ich, kupowanie i pranie sprawia mi wielką przyjemność. :D

A oto moje ostatnie łupy (jeszcze nie poprasowane)  :D :






poniedziałek, 19 sierpnia 2013

✎ Czas powrotu. :)

"Pod moim sercem, inne bije serce. Jeszcze nieznane ale jakże bliskie, kochane i wyczekiwane. 
Pod moim sercem małe rączki dziecka, cichutko pukają do mojego serca." 

Czas najwyższy powrócić do pisania, bo ledwie parę miesięcy temu zaczęłam, a od razu skończyłam.
I mimo, że zawsze chciałam pisać bloga, gdy tylko zajdę w ciążę, bo to wspaniała pamiątka, to nie miałam kompletnie motywacji ani chęci do napisania nawet głupich paru zdań, że u mnie wszystko w porządku czy coś. Może to te nagłe zmiany w życiu tak na mnie podziałały.
W każdym razie chęci wróciły, JESTEM i mam nadzieję, że zawitam tu na naprawdę długi czas dzieląc się z Wami swoimi najszczęśliwszymi chwilami w życiu jak i własnymi słabościami i przemyśleniami.

A co u nas? Rośniemy!
W ostatnim poście Płodek miał zaledwie 4 mm. Teraz już Płodka Płodkiem nie nazywamy. :D Mówimy mu już po imieniu, bo znamy płeć naszego Szkraba!
Kamilek ma już ponad 20 cm i waży 850 gramów, kawał chłopa! <3
A co się nakopie... ;) Wszędzie pisze, że dziecko w brzuchu matki uaktywnia się dopiero wieczorem, a w ciągu dnia śpi. Brednie! Mój maluch kopie mnie niemal całe dnie, a nawet i teraz (chyba czuje, że jest obgadywany). Nawet tatusia niejednokrotnie skopał już po twarzy. Dobry malec. :D
Są jednak dni, gdy siedzi niemalże nieruchomy, a ja zaczynam wtedy panikować, że to nie jest normalne i z całej siły próbuję się skupić, by wyczuć chociaż minimalny ruch.

Na szczęście lekarze mówią, że wszystko w porządku. Miałam już dwa badania prenatalne i wszystko jest tak jak powinno.
A teraz podzielę się zaległymi zdjęciami USG.

Tydzień 8:

 Tydzień 12:

 Tydzień 16:

 Tydzień 22:

I moje ulubione, również tydzień 22:

Co spoglądam na te zdjęcia, coraz bardziej nie mogę się doczekać porodu, choć bardzo się tego boję!
Ale chyba nie tylko ja tak mam? ;)

Ogólnie ciąża mi mija bardzo przyjemnie. Nie przechodziłam przez żadne etapy wymiotów etc. Jedyne co mi czasami doskwiera do senność. Ale przed ciążą miałam podobnie. :D

Pozdrawiam!